Etykiety
Baju Baju
(74)
Dzieci
(48)
Włóczykije
(38)
Wakacje
(18)
Podróże kulinarne
(10)
"Eko"świadomi
(6)
Mamy karmiące
(4)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 kwietnia 2019
czwartek, 1 listopada 2018
środa, 29 listopada 2017
niedziela, 12 listopada 2017
niedziela, 8 października 2017
niedziela, 25 września 2016
niedziela, 31 lipca 2016
piątek, 22 kwietnia 2016
czwartek, 3 grudnia 2015
niedziela, 15 listopada 2015
sobota, 31 października 2015
sobota, 5 września 2015
niedziela, 1 marca 2015
wtorek, 18 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Zakręcona szarlotka dla gości
Już od jakiegoś czasu myślami jestem przy Bożym Narodzeniu. Nie mogę się już doczekać choinki, dekorowania pierniczków i tej niezwykłej atmosfery. Wcześnie, prawda? Dlatego wracając do obecnie panującej pory roku, chciałabym zaproponować Wam jesienną szarlotkę na najlepszym krucho-drożdżowym cieście. Nie mogłam się powstrzymać i dodałam maluśki świąteczny akcent – żurawinę i lukier mandarynkowy. Wyszło pysznie. sobota, 18 października 2014
Obiad o smaku jesieni
Ten obiad to danie w stylu – mam kawałek mięsa i co by tu z niego zrobić? Do tego mam łopatkę wieprzową, która sama w sobie nie jest najlepszym na świecie mięsem. A ja na nią nie mam za bardzo pomysłu. Nie oszukujmy się, nie jest to mięso, z którego może powstać wykwintne danie. Kupiłam ją z myślą o mielonych albo spaghetti, ale zachciało mi się czegoś z piekarnika.wtorek, 30 września 2014
American pie
Każdy ma swój ulubiony przepis na szarlotkę czy jabłecznik. U mnie na blogu są już kruche, krucho-drożdżowo, z bezą, z masą jogurtową... Ale takiego placka z jabłkami jeszcze nie robiłam. Jabłka, kruche ciasto, cukier puder i kleks bitej śmietany. Klasycznie, pysznie, jak u mamy. Niby nic szczególnego, a prawdę mówiąc nie znam osoby, której by nie smakowało to ciasto. środa, 17 września 2014
niedziela, 27 lipca 2014
Papierówki pod słodką pierzynką
Lubicie papierówki? Nie znam osoby, która by nie czekała na te pierwsze polskie jabłka. Dla mnie jadalne są tylko na ciepło w szarlotce albo jako ryż z jabłkami na obiad podawany w upalne dni. Mój mąż zjada ich tony na surowo i w ciastach. Moja córka chętnie pije z nich kompot. Słowem do wyboru, do koloru! sobota, 5 kwietnia 2014
Jabłka w roli głównej
Dlatego
dziś placek, który jest dobry zawsze i wszędzie. Co więcej, to specjalność
mojego Teścia! Ciasto jest niesamowicie kruche, to przez zamianę zwykłej mąki
na krupczatkę. Poza tym 2 kg jabłek w środku to nie byle co!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







